Szkoła życia - dla twardzieli

    Dzięki inicjatywie Centrum Oświatowo Dydaktycznego Młodzież - pod opieką Sióstr Benedyktynek i Księży Salezjanów - chciała iść drogą św. Benedykta i poznać Jego życie. 

 Dzięki inicjatywie Centrum Oświatowo Dydaktycznego Młodzież - pod opieką Sióstr Benedyktynek i Księży Salezjanów z Oratorium w Ełku - chciała iść drogą św. Benedykta i poznać Jego życie. Każda osoba, która przyjechała do Ełku, znała hasło tego wyjazdu ,,Tylko dla Twardzieli ". W grupach zastanawialiśmy się dlaczego takie hasło? Miedzy sobą mówiliśmy o jakiś wczesnych pobudkach, dalekich wędrówkach czy o jakimś większym wysiłku fizycznym, ale gdy tak dłużej się zastanowiliśmy stwierdziliśmy, że to nie może być takie proste. Tak też się stało.

Nasz pierwszy wspólny wieczór odbył się w miłej i przyjaznej atmosferze. Siostry zakonne i księża postarali się o dobry humor każdego z uczestników. Dużo dobrej zabawy, dużo śmiechu i oczywiście trudne do nauczenia się tańce. Podczas pierwszego wieczoru uczestniczyliśmy w zabawach, ale także wiedzieliśmy po co tu jesteśmy i koniec dnia spędziliśmy w kaplicy na czuwaniu. Wspólna modlitwa, możliwość spowiedzi i śpiewy wprowadziły nas w czas refleksji i skupienia. Ksiądz Paweł poprosił nas byśmy – jako kandydaci do miana TWARDZIELI - rozeszli się do swoich pokoi w całkowitym milczeniu i skupieniu. Mieliśmy tak wytrzymać do rana. Nielicznym udało się wytrzymać. To był właśnie pierwszy test sprawdzający nasza osobowość. Wydawałoby się to proste, ale – niestety - okazało się trudne do wykonania. Kolejny dzień rozpoczęliśmy wspólną modlitwą – jutrznią benedyktyńską - w kaplicy, potem wspólnym posiłkiem, który sami przygotowaliśmy. Następnym punktem programu były spotkania w grupach, w których pracowaliśmy nad zadaniami, które przygotowały nam Siostry. Cała nasza praca opierała się na odkrywaniu życia i osoby św. Benedykta, który był prawdziwym TWARDZIELEM. Podczas każdej konkurencji poznawaliśmy bliżej Założyciela Benedyktyńskiego Zakonu i mogliśmy także poznać siebie na wzajem. Po kilku godzinach wyczerpującej pracy udaliśmy się na zasłużony posiłek na świeżym powietrzu, a po chwili poobiedniego odpoczynku udaliśmy się na wspólną Eucharystię, na którą każdy z nas miał przynieść kamień.  Miał on odzwierciedlić naszą osobowość, być symbolem naszej osoby. Każdy przyniósł swój kamień dobrze dopasowany. Niektóre były duże i grube, inne - małe i chude. Kamienie zostały złożone przy ołtarzu podczas Mszy świętej. Zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń było wspólne grillowanie i upragniona dyskoteka. Młodzież bawiła się bardzo dobrze, ale i tak najlepiej potrafią się bawić siostry zakonne, którym zawdzięczamy dobrą zabawę i świetny humor. Ostatni dzień naszego wspólnego pobytu w Ełku rozpoczął się Eucharystią, podczas której każdy z uczestników o trzymał odznakę TWARDZIELA i krzyżyk św. Benedykta. Całemu wyjazdowi towarzyszył duch przyjaźni i dobrej zabawy.

Żal było wyjeżdżać i wracać do domów, zostawiając nowych przyjaciół i dużo niezapomnianych wrażeń. Oby jak najwięcej odbywało się takich spotkań młodych z duchownymi. W dzisiejszych czasach bardzo potrzebne jest ich wsparcie i obecność przy młodych ludziach. Ania Szymańska z Łomży